wierze-w-milosc-blog

Wierzę w Miłość.

Sesja, którą miałam zaplanowaną na dziś została odwołana, ze względu na zalecenia lekarskie. Wypełniam ten czas przeglądając moje ślubne portfolio. Tysiące fotografii zakochanych par. Detale, które przypominają mi każdy fotografowany moment. Emocje, żyjące na zdjęciach. Uświadamiam sobie, że jestem idealistką i niepoprawną romantyczką. Wierzę w Miłość. I jestem wdzięczna za ostatnie miesiące, które pokazały mi, że istnieje taka miłość, w jaką zawsze wierzyłam.

Wierzę, że można mówić „kocham Cię” codziennie, bez obawy o to, że stanie się to codziennym banałem.

Wierzę w przeznaczenie, które zaprowadzi nas tego właściwego dnia, w to właściwe miejsce, aby spotkać tę właściwą osobę.

Wierzę, że listy miłosne nie są formą romantyzmu, bliską wyginięcia.

Wierzę w podobne poczucie humoru.

Wierzę, że szczery komplement, może umilić najgorszy dzień.

Wierzę w pokrewieństwo dusz i umysłów.

Wierzę, że przysięgę małżeńską można aktualizować.

Wierzę w bukiety kwiatów bez okazji.

Wierzę, że zwyczajny spacer może być najciekawszą randką.

Wierzę w  czułe spojrzenie, pocałunek i dotyk, który wyraża więcej niż tysiąc słów.

Wierzę, że można zbierać wczorajsze skarpetki z podłogi. Bez robienia wyrzutów.

Wierzę w publiczne okazywanie uczuć. Z odpowiednim umiarem.

Wierzę, że gwiazdy da się policzyć, jeśli spędzi się pod gołym niebem odpowiednią ilość nocy.

Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia.

Wierzę, że można być dla siebie wzajemną inspiracją i siłą skłaniającą do działania.

Wierzę w teorię o Tym Jedynym.

A Ty, w jaką miłość wierzysz?

[zdjęcie tytułowe wykonała cudowna Ana z bloga jakmalowany.pl]

6 thoughts on “Wierzę w Miłość.

  1. Ja wierzę w miłość, która może być czasem nudna, bez fajerwerków. W miłość, w której dominuje zwykła szara codzienność, która dzięki tej drugiej osobie jest jednak magiczna. W miłość nieidealną, ale nie zamieniłabym ją na żadną inną.

    P.S. Co nie oznacza, że nie ma w niej miejsca na punkty, które wymieniłaś we wpisie :)

  2. Wierze w milosc od pierwszego wejrzenia, ale wierze tez w przeznaczenie.Moja milosc ma juz bardzo dluga brode, lecz patrzac na Twoja codziennie radosna twarz jestem swiadoma tego, ze to co napisalas-to jest milosc przez duze M I NIECH ONA TRWA I TRWA…

  3. Ja, podobnie jak Aleksandra, wierze, ze czasem miłość jest…zwyczajna :) Bywa tez i trudna do zniesienia, ale mimo wszystko zawsze trzeba o nią dbać, by mogła trwać. I chociaż daję sobie w miłości pozwolenie na nudę, nie przyjmuje jej jego stan oczywisty i permanentny, czasem próbuje zaskoczyć, zrobic cos nowego. A kiedy pojawiają sie trudne chwile-szczera rozmowę stawiam na pierwszym miejscu.

  4. Wierzę w to co ty, wierzyłam wierzę i będę wierzyć a to że udało mi się Go spotkać tylko potwierdza mnie w przekonaiu że ta wiara nie jest wymysłem. To prawda

    pozdr,
    fireflyshearts.blogspot.com

  5. Pięknie napisane -podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami!( przed chwilą wyniosłam wczorajsze skarpetki męża do prania właściwie z uśmiechem – a zawsze myślałam,że będzie mi to przeszkadzać i mnie denerwować) :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *