burano_fotoprzewodnik_podroze_blog

Burano – wyspa z moich snów. Fotoprzewodnik w kolorach tęczy.

Sporych rozmiarów vaporetto wreszcie zbliża się do wyspy. Wenecka laguna mieni się promieniami popołudniowego słońca. Płynę już ponad godzinę i brakuje mi stałego lądu.  Wybrałam jeden z najdłuższych szlaków wodnych, aby spełnić swoje marzenie sprzed 4 lat. Wtedy nie wystarczyło mi czasu na Burano, tym razem odwiedzenie tej maleńkiej wyspy było moim priorytetem. Nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie zobaczę ją na własne oczy.

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (115) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (113)

Burano można zwiedzać jedynie pieszo (chyba że macie prywatną motorówkę…), ale podczas tego spaceru nie odczujecie ani grama zmęczenia. Totalnie zauroczą Was domeczki w kolorach tęczy oraz ich odbicie w zmąconej co rusz przepływającą łódką wodzie, wypełniającej wąskie kanały rozdzielające wyspę.

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (90) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (89) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (14) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (83)

Podobno Burano słynie z handmade’owych koronek. Byłam bardzo ciekawa czy na ulicach zobaczę dziewiarki zwinnie obracające szydełkiem i włóczką. Niestety nic takiego się nie wydarzyło. Może akurat wyjechały na urlop? Wikipedia twierdzi, że odkąd w XX wieku zamknięto szkołę koronkarstwa, zawód ten podupadł. A szkoda. Przecież teraz taka moda na eko i handmade.

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (108)Płynąc na Burano spodziewałam się masy turystów. Niepotrzebnie. Masy zwiedzają Wenecję. Tutaj można zrobić sobie zdjęcie bez mistrzów drugiego planu w tle :) Owszem, kiedy przypływa vaporetto, wysiada z niego około 100 osób, ale już po chwili wszyscy znikają w wąskich uliczkach. Na samej wyspie podobno mieszka 4000 mieszkańców. Podobno, bo ja widziałam maksimum 20…

burano_fotoprzewodnik_podroze_blog1 blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (11)burano_fotoprzewodnik_podroze_blog2blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (12)blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (13)blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (85) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (84)

Jak dobrze, że Włosi uwielbiają kwiaty!

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (23)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (25)

Jestem wszędzie tam, gdzie para młoda ;)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (28) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (29)

Ślub na wyspie wzbudził spore zainteresowanie.

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (41)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (30)

Centrum wyspy: kościół San Martino ze swoją krzywą wieżą. Ten sam, w którym odbył się ślub :)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (6)blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (32)blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (34) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (38) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (77) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (86) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (87) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (88)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (103)blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (104)

Spróbujcie znaleźć dwa takie same kolory domów. Mission impossible! Poza tym, gdyby jakiejś rodzinie zamarzyło się przemalować front na inny odcień, musiałaby otrzymać oficjalną zgodę od władz miasta. I dobrze! Wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby wszyscy uparli się na biały lub szary… Burano zniknęłoby z mapy Italii!

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (121) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (122) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (126) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (128) W trakcie tego kilkugodzinnego spaceru, praktycznie nie odkładałam aparatu. Każdy dom, każdy detal, każda tekstura wydawały mi się warte sfotografowania. Dzięki temu mam teraz moje własne Burano w Poznaniu :) Mimo wszystko czuję ogromny niedosyt i podczas następnej wizyty w Wenecji chciałabym spędzić tam przynajmniej kilka dni. Upatrzyłam już sobie nawet lokum na Airbnb! Często dostaję od Was zapytania o to, gdzie szukam noclegów. Oto jeden ze sprawdzonych sposobów. Co lepsze, jeśli zarejestrujecie się teraz korzystając z podanego linka, otrzymacie 75zł na pierwszą rezerwację (do wykorzystania w dowolnym momencie). Żeby nie było – ja też dostanę. A jak dostanę, to wyjadę w jakieś ładne miejsce i zrobię dla Was kolejne ładne zdjęcia. Korzyść jest obustronna :) Uwielbiam takie promy, nic tylko rezerwować kolejne wakacje! A wishlista dłuuugaaa…

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (61) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (49) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (18)Tekstury <3

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (119) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (99) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (97) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (95) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (92)Na Burano nie ma ani pięknej plaży, ani turkusowej wody, a jednak czaruje swoim niesamowitym klimatem, którego nie czułam nigdzie indziej. Spokój, wieczorne promienie słońca, niedziela… Gdyby tam zamieszkać, nie byłoby innego dnia tygodnia. Tak sobie idealizuję… :)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (75) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (72) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (70)Nie mogę Wam niestety polecić tutaj żadnej knajpki, ponieważ wcześniej tego samego dnia, zjedliśmy nasz trzydaniowy, uroczysty, rocznicowy obiad na innej pięknej wyspie – Murano (jedzenie było obłędnie pyszne!). Poza tym, jak już wspomniałam, w niedzielne popołudnie na Burano chyba wszyscy, łącznie z gastronomią odsypiali, bo niewiele miejsc było otwartych. Strasznie długo szukaliśmy sklepu, żeby kupić coś do picia. W końcu wypiliśmy najdroższą w życiu pół-litrową colę za 3 euro ;) Jak rocznica, to można szaleć!

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (58) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (56) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (55) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (54) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (53) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (50) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (21)Czymże byłyby Włochy bez prania na sznurku! Czymże byłaby moja fotorelacja bez lavanderii! To już taka moja włoska tradycja, że z każdego wyjazdu muszę przywieźć galerię zdjęć elementów cudzej garderoby. Wszyscy na nie czekają, prawda? ;)

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (7)Piękny cytat, który zauważyłam na jednym z domów, należącym do malarki Annamarii Cimbal:

Kolor jest jak muzyka. Dociera na skróty do naszych zmysłów, aby obudzić nasze emocje.

Rzeczywiście Burano zapewnia niesamowitą dawkę zmysłowych bodźców. Z domów wydobywa się zapach przygotowywanego obiadu, bajeczne kolory cieszą oczy, spacerujemy w palącym słońcu rozgrzewając nasze ciało, by już za chwilę schować się w cieniu pomiędzy chłodnymi murami. Wycieczka po wyspie to mega stymulujące doświadczenie dla mózgu. Uwalnia pozytywną energię i kreatywność.

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (3) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (8) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (17)Zapomniałam wspomnieć skąd na wyspie wzięły się te wszystkie kolory domów. Legenda głosi, że malowano je tak, aby rybacy powracający nad ranem z połowów, mogli zauważyć wyspę nawet w gęstej mgle. Ma to sens. Nie spodziewali się, że ten prosty trik ściągnie na Burano zainteresowanie całego świata.

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (37) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (22) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (19) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (1) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (65) blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (98)Zaczęło się ściemniać. Czas wracać na przystanek vaporetto, żeby nie przegapić ostatniego kursu. W głębi duszy liczyłam na to, że statek odpłynie wcześniej, a ja będę mogła spędzić noc w poszukiwaniu kolejnych skarbów. Niestety nie tym razem…

blog_mojaWenecja_Burano_wyspa_z_moich_snow_TiAmoFoto (52)

Burano to mój kolejny fotograficzny raj, do którego chcę wracać. Mam nadzieję, że wyspa zauroczyła Was tak bardzo jak mnie i wpiszecie ją na swoją listę marzeń!

7 thoughts on “Burano – wyspa z moich snów. Fotoprzewodnik w kolorach tęczy.

  1. Obawiam się, że te 4 tys. mieszkańców są grubo przesadzone albo już nieaktualne. Choć jeszcze obstawiam wersję, że za dnia większość pracuje w Wenecji ;)
    Podchwytuję za to Twój plan na wieczną burańską niedzielę, nie wiem jak długo człowiek jest w stanie się zachwycać tym miejscem dopóki nie zamarzy mu się poniedziałek, czas w którym wreszcie coś zacznie się dziać ;) Kilka dni bym zachwytu doceniam, ale mieszkać tam na stałe i spotykać na ulicach więcej turystów niż miejscowych, to może być uciążliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *